Mówiąc o rynku ubezpieczeń często zastanawiamy się czy kiedykolwiek nabierze on przejrzystości, czy kiedykolwiek przepisy rządzące tym rynkiem staną się chociaż trochę zrozumiałe dla klientów, czy jeszcze będzie można znaleźć w miarę tanie ubezpieczenie, obojętnie w jakim sektorze ubezpieczeń. Wydaje się to mało prawdopodobne, bowiem ostatnio na tym rynku następuje równanie do przepisów obowiązujących w zjednoczonej europie, a poza tym firmom ubezpieczeniowym niekoniecznie zależy na jasnych i przejrzystych przepisach. Tymczasem nasze plany finansowe mogą nie wytrzymać tej konkurencji.
- Być może, ale czasami są sytuacje kiedy trzeba podjąć decyzje. A ponieważ są to moje wybory i moje inwestycje więc planujemy i wybieramy. Szkoda tylko, że równając do przepisów unijnych, ani unia an i polski rząd nie dążą również do równania wynagrodzeń oraz ren i emerytur. Chociaż urzędnicy z Brukseli bardzo chętnie smarują absurdalne raporty na temat sytuacji na polskim rynku finansowym. Chociażby raport o świadczeniach emerytalnych. Przypomnijmy tylko, iż według tego raportu Polska znajduje się w ścisłej czołówce najlepiej uposażonych emerytów w całej unii europejskiej, co jest oczywistą bzdurą oraz wysokiej miary nadużyciem. Teraz szacowna unia zajęła się polskimi ubezpieczeniami. Przypomnijmy tylko, że polscy kierowcy oczekują właśnie na dyrektywę unijną w sprawie podwyżek maksymalnej kwoty odszkodowań, a co za tym idzie zwiększenie opłat z tytułu ubezpieczenia oc. Z kolei do 2012 roku mają wejść kolejne przepisy dotyczące zwiększenia kapitałów firm ubezpieczeniowych. Tym samym unia zamierza zmniejszyć ryzyko niewypłacalności polskich firm ubezpieczeniowych. W praktyce oznacza to wzrost cen polis majątkowych nawet o 30 procent w ciągu najbliższych trzech lat. Kogo na to będzie stać, skoro nawet w chwili obecnej Polacy nie są w stanie ubezpieczyć swojego majątku? Ale jak już powiedziałem to są moje inwestycje i moje wybory i w takich kategoriach powinno się myśleć – stwierdził znawca tego rynku.
- Oczywiście można do tego tak podchodzić twierdząc, że to są moje inwestycje i nic nikomu do tego, ale pamiętajmy też o tym, że nasze finanse są już mocno ograniczone i już teraz w większości polskich rodzin nie obejmują ubezpieczeń majątkowych. Jeżeli jeszcze – jak słyszę – mają wzrosnąć to zastanawiam się kogo będzie na to stać? Może dojść do zupełnie odwrotnej sytuacji, bowiem jeżeli zmniejszy się ilość klientów wykupujących polisy majątkowe, zmniejszy się również ich kapitał. O jakich my w ogóle możemy mówić tanich ubezpieczeniach, skoro planowane są właśnie kolejne podwyżki. Ani ubezpieczenia komunikacyjne, ani ubezpieczenia majątkowe, czy też na życie, nie są tanimi ubezpieczeniami i niech wreszcie przeróżni znawcy tego rynku przestaną nam mącić w głowach. Nie dość, że przepisy działają na naszą niekorzyść to jeszcze uszczęśliwia nas się podwyżkami – denerwuje się jeden z klientów firm ubezpieczeniowych.